niedziela, 4 października 2015

Miłość nie zna granic- opowiadanie

1 wrzesień
I teraz przedemną gimnazjum! Szlam do szkoły , a właściwie biegłam było już wpół do 9 , a ja miałam na 9 ... Niestety do szkoły miałam prawie 3 km ...ale by było gdybym spóźniła się na rozpoczęcie roku ! Zadyma ! I tak biegłam sobie aż gdy nie potknełam się o kamyk, prawie bym upadła na ziemię , ale jakiś chłopak mnie uratował .. Spojrzeliśmy sobie prosto w oczy Emotikon heart i tak było przez dłuższy czas póki nie wstałam ...
- Dziękuję za pomoc - powiedziałam zawstydzona za to całe zajście .
- Nie ma za co , idziesz na rozpoczęcie roku ??- spytał.
- tak.
- TAK SIĘ SKLADA , ŻE JA TEŻ , uh szybko biegniesz..
- Dzięki , ale , jak to jest , że tu Chodzisz skoro ja uczęszczam do tej szkoły od paru dobrych lat i nigdy cię tu nie widziałam .
- po pierwszej chodzę tu dopiero od roku , a po drugiej ja zawsze cię widziałem i nie wiem dlaczego ty mnie nie zauważałaś , może byłaś zbyt zajęta swoim chłopakiem .
- Skąd wiesz, że to był mój chłopak ??
Uśmiechnął się . Był dosyć wysokim brunetem o brązowych , pięknych oczach i nie mogłam zaprzeczyć , że jest meeega słodki Emotikon heart
- już z nim nie jestem - odparłam zmartwiona.
- uu.. Wybacz , nie wiedziałem - odpowiedział .
- chodź szybciej , bo się spóźnimy mamy na 9:00.
- właściwie to źle musiałaś usłyszeć , bo gimba (1,2 i 3) ma na10:00 , jestem z 3 i przepraszam , że ci się nie przedstawiane mam na imię Aleksander, ale mówią mi Olek .
- a ja Roksana , jednak nazywają mnie Roxy ..
Gadaliśmy jeszcze długo .. Nie wiem czemu , ale wtedy gdy mnie złapał serce zaczęło mi mocniej bić , ale nie , ja kocham tylkoKonrada , Olkiem mogę być jedynie zauroczona ... Okazało się , że tak jak mówił mieliśmy na 10:00. . A i nie spóźniliśmy się .. Do naszej klasy doszła niska , blondynka Ela , bardzo nieśmiała .... Czemu wciąż myślę o tym spotkaniu z Olkiem ?!!! Niechcę!!! ... Muszę się czymś zająć wtedy zapomnę o tym całym zdarzeniu ..


Co o tym sądzicie?:)
~MAGDA

4 komentarze: